Przejdź do menu Przejdź do treści

Jak wskazuje, zasadniczym problemem nie jest jednak wyłącznie niedobór zasobów, lecz strukturalne oderwanie ratownictwa medycznego od pozostałych elementów systemu ochrony zdrowia. Dopóki PRM pozostaje systemem reagującym na zgłoszenie alarmowe i kończącym swoją rolę w momencie przekazania pacjenta do SOR, zmiany pojedynczych parametrów jego funkcjonowania nie przyniosą oczekiwanej poprawy.

 

Dane pokazują skalę problemu

Podstawę przedstawionej diagnozy stanowi m.in. analiza 87 370 przypadków pacjentów zarejestrowanych w ośmiu szpitalnych oddziałach ratunkowych aglomeracji warszawskiej w okresie od stycznia do kwietnia 2025 r. Do oceny funkcjonowania SOR wykorzystano m.in. czasy oczekiwania, zmienność frekwencji oraz autorskie wskaźniki – Wskaźnik Presji Rejestracyjnej i Wskaźnik Presji Triażu. Pozwoliły one wskazać miejsca powstawania opóźnień i tzw. wąskie gardła procesu przyjęcia pacjentów. Analiza ujawnia m.in. znaczne różnice w obciążeniu poszczególnych SOR, brak skutecznego mechanizmu redystrybucji pacjentów pomiędzy placówkami, niedostateczną jakość i standaryzację części danych wykorzystywanych do podejmowania decyzji oraz brak systemowej reakcji na przeciążenie oddziałów. Problemem pozostaje również brak alternatywnej ścieżki postępowania z pacjentami, którzy nie wymagają interwencji ratunkowej, ale z powodu ograniczonej dostępności innych form opieki trafiają do systemu PRM.

 

Nie tylko diagnoza – konkretna mapa reform

Publikacja nie ogranicza się do wskazania słabości obecnego modelu. Gen. broni prof. Grzegorz Gielerak przedstawia mapę możliwych reform, wykorzystując doświadczenia systemów ratownictwa medycznego funkcjonujących w Danii, Wielkiej Brytanii, Holandii i Finlandii. Wśród kierunków zmian znajdują się m.in. integracja dyspozytorni z nieratunkową linią konsultacji medycznych, stworzenie realnych alternatyw wobec transportu pacjenta do SOR, rozwój zaawansowanej praktyki ratowniczej i rozszerzenie kompetencji odpowiednio przygotowanych ratowników medycznych, a także budowa regionalnego systemu koordynacji opartego na wiarygodnych danych o dostępności świadczeń w czasie rzeczywistym.

Autor wskazuje również na potrzebę stworzenia kategorii ratownika medycznego specjalisty, posiadającego kompetencje pozwalające – w określonych sytuacjach klinicznych – na leczenie i przekierowanie pacjenta do właściwej formy opieki zamiast jego automatycznego transportu na SOR. Kluczowe znaczenie ma przy tym integracja całego łańcucha opieki: dyspozytorni medycznych, zespołów ratownictwa medycznego, SOR, podstawowej opieki zdrowotnej oraz nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Ratownictwo medyczne powinno być elementem spójnego systemu, w którym pacjent kierowany jest nie do jedynej dostępnej placówki, ale do miejsca odpowiadającego jego rzeczywistym potrzebom zdrowotnym.

 

Polska ma podstawy do przeprowadzenia zmian

Jak podkreśla Dyrektor WIM-PIB, Polska dysponuje już istotnymi zasobami umożliwiającymi rozpoczęcie transformacji: siecią 23 dyspozytorni medycznych, Krajową Izbą Ratowników Medycznych, studiami magisterskimi na kierunku ratownictwo medyczne oraz ramami legislacyjnymi wynikającymi z nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Warunkiem powodzenia jest jednak skoordynowane działanie Ministerstwa Zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia, wojewodów, samorządu zawodowego ratowników medycznych oraz środowiska akademickiego.

 

„Pytanie nie brzmi zatem, czy reformować system PRM, ale jak szybko i jak głęboko?” – konkluduje gen. broni prof. Grzegorz Gielerak, wskazując, że wobec starzenia się społeczeństwa, wzrostu liczby chorób przewlekłych i rosnącego zapotrzebowania na świadczenia dalsze odkładanie zmian będzie zwiększało zarówno koszty funkcjonowania systemu, jak i ryzyko dla bezpieczeństwa pacjentów.

 

Zachęcamy do lektury pełnego artykułu gen. broni prof. Grzegorza Gieleraka „Państwowe Ratownictwo Medyczne – między systemową dysfunkcją a szansą na przełom”.

 

Platforma X: https://x.com/ggielerak/status/2085990846709559388?s=46&t=9xkbwagPHxABokGWEPl-vQ